Małe bywa piękne

Auto wcale nie musi być szczególnie duże. Właściwie można czasem odnieść wrażenie, że jeżeli ktoś nigdy nie wyjeżdża nawet na przedmieścia, a już na pewno nie na tern całkiem niezabudowany, a kupuje sobie ogromny samochód terenowy z napędem na cztery koła, to raczej leczy kompleksy niż podejmuje sensowne decyzje motoryzacyjne. Naprawdę niecelowe jest fundowanie sobie takiej wielkiej maszyny do poruszania się po mieście. Wprawdzie niektóre fragmenty krajowych dróg przypominają bagna i pustynie, ale to już chyba przesada. Tymczasem zupełnie dobrze mogą się w miejskim krajobrazie sprawdzić małe autka. Łatwiej nimi gdzieś wjechać i zdecydowanie mniej czasu traci się codziennie na szukanie miejsca parkingowego. Czasem udaje się uciec od stania w korku, bo małe autko szybciej znajdzie lukę między samochodami. Małe pojazdy nie palą tyle benzyny, a przecież koszty tankowania to problem spędzający sen z powiek kierowców w zatłoczonych miastach. Takie autka są przy tym ładne, gustowne i wielofunkcyjne. Wprawdzie nie da się do nich spakować kilogramów bagażu na daleką podróż, ale aż nadto wystarczą na krótkie dystanse, wypady na zakupy czy żeby spokojnie odebrać dziecko ze szkoły. Czasami to, co mniejsze, jest lepsze, bardziej przyjazne dla środowiska i eleganckie, a przerost formy nad treścią nie popłaca.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.