Autostradą lub nie

Chociaż w kraju system rozbudowy dróg wciąż natrafia na jakieś duże utrudnienia i nadal nie udało się zbudować tylu tras, ile spodziewali się kierowcy, to jest coraz lepiej. Powstaje znacznie więcej dróg ekspresowych oraz dłuższe fragmenty autostrad niż jeszcze parę lat temu. Do poprawy sytuacji przyczyniły się na przykład mistrzostwa świata w piłce nożnej organizowane w zeszłym roku przez Polskę i Ukrainę. Coraz częściej krajowi kierowcy mogą więc wybierać trasę przyjazdu i decydować, czy wolą jechać autostradą, czy też raczej kluczyć mniejszymi drogami. Autostrada niewątpliwe ma liczne zalety. Jedzie się nią bardzo szybko, jest dobrze oznakowana, znajdują się przy niej liczne zajazdy i stacje benzynowe. Trudno też się na autostradzie pogubić, chociaż zdarza się mylenie zjazdów na bardziej skomplikowanych konstrukcjach. Problem polega na tym, że coraz więcej odcinków jest płatnych. Kierowców nie przekonuje, że często nawet z taką opłatą szybciej dotrą na miejsce i zyskają inne korzyści. Wielu zmotoryzowanych ludzi omija autostrady dla zasady, inni po prostu nie mają pieniędzy, żeby pozwolić sobie na wniesienie zapłaty. Często decydują się więc na jazdę przez małe miejscowości, gubią się wielokrotnie na niewielkich szosach i dają się zwieść nawigacji elektronicznej, która bywa zawodna.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.