1

2

3

4

5

 

Ryzyko brania autostopowiczów

Kierowcy mają komfort podróżowania. Zatrzymują się, gdzie chcą i kiedy chcą. Sami decydują o tym, skąd i dokąd wyruszą. Nie wszyscy mogą sobie na taką wygodę pozwolić. Czasem jedynym sposobem na zobaczenie miejsc, które zawsze chciało się zwiedzić, jest wyruszenie autostopem. Wynika to z wielu przyczyn. Najczęstszą jest prawdopodobnie brak pieniędzy. Czasem decyduje po prostu chęć przygód lub to, że nie w każde miejsce dociera komunikacja miejska, kolejowa i lotnicza. Czy jednak kierowca powinien dzielić się swoim wygodnym samochodem z autostopowiczem? Wzięcie do auta obcej osoby wiąże się różnymi zagrożeniami. Można zostać okradzionym lub nawet zamordowanym. Tym większe ryzyko towarzyszy zaproszeniu do wspólnej podróży całej grupy takich autostopowiczów. Może też być zupełnie inaczej. Podróż z nowymi znajomymi czasem przebiega znacznie przyjemniej niż samotna wielogodzinna jazda. Można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy i brać udział w pasjonujących dyskusjach. To na pewno lepsze niż nieustanne słuchanie radia, by nie zasnąć za kierownicą. Poza tym każdy był kiedyś młody, może nawet sam był autostopowiczem i pamięta radość, jaką sprawia każdy kierowca, który się zatrzyma i podwiezie człowieka chociaż parę kilometrów. Trzeba jednak bardzo ostrożnie dobierać takich przypadkowych towarzyszy jazdy.

Gazety dla kierowców

W dzisiejszych czasach właściwie miłośnicy każdego hobby mają możliwość poczytania czegoś napisanego specjalnie z myślą nich. Powstają więc prace na temat łowienia ryb, kolekcjonerstwa, muzyki, filmu, sportu. Jedna z najliczniejszych grup czasopism związana jest jednak z fascynacją osiągnięciami motoryzacji. Ukazuje się bardzo duże gazet poświęconych tej tematyce Kierowcy lub po prostu niezmotoryzowani wielbiciele samochodów mogą dzięki takim czasopismom zapoznać się z nowymi modelami aut, prezentowane są tam bowiem zdjęcia oraz szczegółowe specyfikacje. Można się także dużo dowiedzieć o zdobyczach techniki, które ułatwiają podróżowanie samochodem oraz o ważnych zmianach w przepisach i konsekwencjach nieprzestrzegania kodeksu. Osobną grupę stanowią czasopisma lub przynajmniej wydzielone działy w prasie poświęcone wyścigom samochodowym różnej klasy i rangi. Można tam przeczytać na przykład o bolidach, ich konstruktorach oraz ekipie mechaników pracującej w czasie wyścigów. Podane są wyniki ostatnich wyścigów, generalne klasyfikacja oraz sylwetki ścigających się kierowców. Czasem zdarza się nawet plakat z jakimś pięknym, nieosiągalnym modelem sportowego samochodu. Jeżeli ktoś nie może pozwolić sobie na kupno wymarzonego auta, to przynajmniej może sobie na nią popatrzeć i trochę o niej poczytać.

Autem na wakacje

Samochody niewątpliwe przydają się w wielu sytuacjach. Nawet w tych prozaicznych, kiedy pada, a trzeba jechać do pracy. Jednak najbardziej posiadacze aut cieszą się chyba dopiero w wakacje, kiedy mają znacznie szersze możliwości podróżowania niż ich niezmotoryzowani przyjaciele. Nie są bowiem zależni w żadnym stopniu od rozkładu samolotów, pociągów czy autobusów. Mogą dotrzeć autem w terminie, który ich zadowala, właściwie w każde miejsce na świecie. Czasem oczywiście muszą użyć wspomagania na przykład promem, ale jednak przynajmniej po kontynencie spokojnie mogą podróżować jedynie z wykorzystaniem swojego samochodu. Przed wyruszeniem w drogę powinni jednak dokonać szacunku kosztów. Czasem bowiem benzyna na długi wypad wakacyjny oraz wszelkie opłaty za parkowanie czy poruszanie się płatnymi autostradami mogą się okazać znacznie droższe niż bilet na samolot albo pociąg. Jeżeli jednak weźmie się do samochodu więcej osób i podzieli się koszty tankowania oraz pozostałe opłaty nieodłącznie związane z podróżowaniem własnym autem, to taki sposób przemieszczania się może okazać się tańszy niż każda możliwa opcja komunikacji zbiorowej. Nie należy jednak zapraszać do podróży zbyt wielu osób, ponieważ trudno wytrzymać wielogodzinną jazdę na małej przestrzeni z upchniętymi jak sardynki w puszcze ludźmi.

Pasy na drogę

Czasami dbanie o bezpieczeństwo podczas jazdy samochodem faktycznie wymaga ogromnych nakładów pieniędzy i energii. Auta wyposażone w nowoczesne systemy hamowania czy w poduszki powietrzne zarówno dla kierowcy, jak i dla pasażera z przodu i dla wszystkich jadących na tylnych siedzeniach, to często naprawdę drogi zakup, na który nie każda rodzina może sobie pozwolić. Kosztowne jest także zapewnienie w aucie wszystkich możliwych czujników, które sprawiają, że auto ostrzega przed wjechaniem w przeszkodę. Dbanie o idealny stan pojazdu również wymaga częstych przeglądów, płatnych odpowiednio dużo w zależności od zakresu przeprowadzonych usług. A jednak jest coś, co znacznie zwiększa bezpieczeństwo jazdy, chociaż wcale nie wymaga płacenia. Chodzi o pasy bezpieczeństwa. Są one w każdym samochodzie, nie trzeba wnosić żadnych dodatkowych opłat. A zapięcie pasów trwa kilka sekund. Jednak wiele osób najwyraźniej uważa, że to i tak za długo. Kierowcy często wcale nie zapinają pasów. Jeszcze rzadziej nakazu przestrzegają pasażerowie na przednim siedzeniu, a często już całkowicie o takim przepisie zapominają pasażerowie siedzący z tyłu. Zapięcie pasów może ocalić życie w razie wypadku, a mimo to bywa ignorowane. A przecież dzieci powinno się od małego uczyć, jak ważna jest ta czynność i ile dobrego może dać.

Waga ubezpieczania samochodu

Nikt oczywiście nie chce, żeby mu ukradli samochód. Tym bardziej nikt nie marzy o tym, żeby brać udział w wypadku drogowym, na przykład zderzyć się kimś, wjechać w słup uliczny czy nawet potrącić kogoś i płacić za leczenie. A jednak takie rzeczy, czasem naprawdę tragiczne, zdarzają się bardzo często. Złagodzenie skutków tego rodzaju okropnych sytuacji może zapewnić porządne ubezpieczenie samochodu. Wprawdzie pieniądze z odszkodowania na zastąpią ulubionego auta, nie przywrócą życia osób zabitych w wypadku i nie zrekompensują fizycznych i psychicznych szkód wyrządzonych potrąconej osobie. A jednak zawsze lepiej zostać z czymś niż z niczym. Na dodatek koszty leczenia są często bardzo wysokie, a naprawa auta po wypadku może zupełnie unicestwić domowy budżet. Mimo to wielu kierowców nie wykupuje nawet obowiązkowych polis, a co dopiero mówić o tych dodatkowych. Właściciela samochodów naiwnie liczą na łut szczęścia i zakładają, że na pewno nic im się na drodze nie stanie, a ich auta wiecznie będą sprawne oraz bezpieczne przed kradzieżą. Tymczasem samochodów często nie chronią wystarczająco nawet nowoczesne alarmy, a zdrowie nie zawsze w całości może ocalić poduszka powietrzna. Nie bez powodu mówi się, że przezorny zawsze ubezpieczony. Szkoda, że wokół jest tak niewielu naprawdę przezornych kierowców.

Rejestracje i przestępczość

Rejestracje samochodowe pełnią ważne funkcje. Potrafią wskazać, z jakiej miejscowości pochodzi pojazd. To ułatwia wszelkie ewidencje. Ponadto każdy samochód ma jedyne w swoim rodzaju oznaczenie, dlatego łatwo go zidentyfikować. Właściciel kradzionego samochodu może podać rejestrację i zwiększyć szanse na to, że auto się znajdzie. Oczywiście pod warunkiem, że złodzieje jeszcze nie pozbyli się tablic rejestracyjnych. Także w przypadku aut należących do przestępców właśnie numery rejestracyjne często pomagają złapać sprawców. Dotyczy to zarówno przewinień mniejszego kalibru, jak odjechanie ze stacji benzynowej bez płacenia, jak i ciężkich zbrodni, na przykład potrącenia kogoś na przejściu dla pieszych. Policja zaczyna przesłuchiwanie świadków i przeglądanie nagrań z monitoringu od rejestracji. Niestety, świadkowie często przekręcają numery, a na kamerach nie zawsze widać dokładnie. Na dodatek profesjonalni przestępcy niejednokrotnie kradną samochód przed przystąpieniem do akcji, więc wina spada na właściciela auta, który długo musi się tłumaczyć. To z kolei spowalnia śledztwo. Tablice rejestracyjne z jednej strony służyć więc mogą wyjaśnieniu przestępstw, z drugiej jednak czasami komplikują sprawę. Często jednak związane są w taki czy inny sposób z kryminalnymi sytuacjami oraz próbą ich wyjaśnienia.

Przewożenie małych podróżników

O tym, że jazda samochodem może być naprawdę niebezpieczna, myśli się bardzo często, chociaż pewnie i tak za rzadko, skoro jest tyle nieostrożności wśród kierowców. Częste doniesienia o wypadkach sprawiają, że trudno wyrzucić ze świadomości wizję drogowej tragedii. Jednak dopiero, kiedy ma się własne małe dziecko, widzi się, jak łatwo o nieszczęśliwy wypadek – także taki związany z jazdą samochodem. A jednak rodzice często nie poddają się temu lękowi wystarczająco mocno, wolą raczej udawać, że niebezpieczeństwo grozi innym rodzinom, a im na pewno nie. Przez to tracą czujność i pozwalają sobie na nadmierną brawurę w przewożeniu swoich pociech samochodem. Nie każdy rodzic pilnuje nawet przestrzegania tak podstawowego nakazu, jakim jest bezwzględne używanie specjalnego fotelika. A już skrajnej nieodpowiedzialności dowodzi pozwalanie małym dzieciom na jazdę na przednim siedzeniu, które jest niebezpieczne i zdecydowanie niedopasowane do wzrostu malucha. Wiele ryzykowanych zachowań na drodze szokuje: prowadzenie pod wpływem substancji odurzających, nadmierna prędkość, brawura, jazda niesprawnym samochodem. Ale trudno porównać je z przerażeniem, jakie budzi takie zachowanie, kiedy w samochodzie jest dziecko. Nie można pojąć narażania życia osoby najcenniejszej dla rodziców, czyli ich dziecka.

Cenna zawartość baku

Wydawałoby się, że najtrudniejsze dla kogoś, kto od zawsze marzył o byciu kierowcą, jest najpierw zdanie egzaminu na prawo jazdy, a potem żmudne zbieranie pieniędzy na samochód. W młodym wieku nawet kilka tysięcy złotych na stary, używany samochód sprowadzony na przykład z Niemiec czy z Czech, to już ogromna kwota. Zaoszczędzenie takiej sumy wymaga sporych wyrzeczeń lub proszenia bliskich o pożyczkę. Kiedy jednak ma się już to wymarzone auto, wtedy okazuje się, że dopiero teraz trzeba się nastawić na naprawdę spore wydatki. Być może za mało mówi się na co dzień o tym, ile pieniędzy pochłania samo utrzymanie samochodu. Najgorsze jest chyba tankowanie. Każda wizyta na stacji benzynowej kończy się znacznym odpływem gotówki, a do tego przyprawia niejednego kierowcę o załamanie nerwowe. Staje on bowiem przed dylematem. Powinien zatankować droższe paliwo, za to lepsze dla silnika? Czy może lepiej oszczędzać i tankować najtaniej? Ale takie oszczędzanie też może mieć złe skutki finansowe. Jeśli silnik nie wytrzyma paliwa kiepskiej jakości, to naprawa może pochłonąć więcej środków pieniężnych niż regularne tankowanie porządnej benzyny. A może lepiej zainwestować w instalację gazową? Tankowanie będzie wtedy tańsze, koszty szybko by się więc zwróciły, jeśli ktoś jeździ dużo i na długich trasach.

Trochę trzeba wiedzieć

Wiele osób sądzi, że jeśli już mają prawo jazdy i potrafią całkiem nieźle jeździć samochodem (co wcale nie zawsze jest wszak nieodłączną częścią posiadania prawa jazdy), to wiedzą już wszystko, co użytkownik auta wiedzieć powinien. A jednak wydaje się, że odpowiedzialny kierowca wie przynajmniej trochę więcej, mianowicie potrafi zadbać o swój pojazd. Niejednokrotnie na stacje benzynowe podjeżdżają świetnymi samochodami ludzie, którzy nie wiedzą nawet, co powinni wlać do baku. Kończy się to tragicznie, gdy autu z silnikiem diesel dostarczy się zwykłą benzynę. Potem można już tylko liczyć, że mechanicy jakoś odratują samochód, ale na pewno będzie się to też wiązało z dodatkowymi kosztami. Za niewiedzę trzeba płacić. Każdy właściciel auta powinien znać chociaż podstawową specyfikację pojazdu, którym jeździ. Typ silnika, sposoby tankowania, wszelkie kontrolki na tablicy rozdzielczej. To naprawdę żenujące, gdy komuś cały czas miga kontrolka, a on nie wie nawet, czy sprawa jest poważna, czy może wystarczy tylko załadować akumulator. Ludzie, którzy nigdy nie wyszliby z domu bez naładowanej komórki, czasem bezmyślnie zostawiają włączone światła i jeżdżą potem na resztkach energii. Do prowadzenia samochodu trzeba dojrzeć, ale to samo dotyczy posiadania własnego auta, o które trzeba przecież zadbać.

Przed prawem jazdy

Młodym ludziom wydaje się, że to naturalny porządek rzeczy, że w pewnym wieku trzeba się nauczyć prowadzić samochód, a potem już można ruszać w drogę. Będzie się miało własny samochód, oczywiście taki najlepszy i będzie się można nim chwalić przed znajomymi. Auto nie będzie się psuło, świat marzeń nie przewiduje przecież opłat za naprawę. Jednak zdobycie prawa jazdy nie jest wcale takie proste jak w fantazji. Codzienna rzeczywistość znacznie różni się od dziecięcych wyobrażeń. Często okazuje się na przykład, że jazda samochodem jest dla kogoś zwyczajnie zbyt trudna. To już nie wyścigi samochodowe znane z gier komputerowych. Zagrożenia się prawdziwe, a skoordynować trzeba znacznie więcej pedałów, przycisków, dźwigni i znaków. Nauczenie się teorii wymaga tylko poświęcenia na to czasu i uwagi. Każdy może zdać tę część. Jednak wejście w świat motoryzacji w praktyce to już inna sprawa. Często nie udaje się za pierwszym czy drugim razem. Niektórzy mają na koncie nawet po kilkanaście podejść do egzaminu praktycznego. I nawet, kiedy się wreszcie zda, to wcale nie znaczy, że jest się już dobrym kierowcą. Są uzdolnione do prowadzenia auta osoby, które od razu czują się pewnie za kółkiem. Ale są też ludzie, którzy nigdy nie będą dobrymi kierowcami. Może powinni zrezygnować, zanim zrobią komuś krzywdę?