Radio dla kierowców

Prawdopodobnie da się całkiem zwyczajnie jeździć bez radia w samochodzie. I pewnie mogą zaświadczyć o tym wszyscy ci kierowcy, którym radia ukradli, a oni nie mieli pieniędzy na nowe lub po prostu poskąpili w tym momencie na coś, co przecież nie jest niezbędne do życia. A jednak z radiem jeździ się naprawdę znacznie przyjemniej. Wprawdzie czasem i tak się go wcale nie włącza przez całą drogę, jeśli podróżuje się akurat w miłym towarzystwie i prowadzi interesujące rozmowy. Ale w innych wypadkach radio może być zbawienne. Na przykład gdy jedzie się samemu nocą, to trudno się skupić i nie zasnąć. Radio, o ile puszczone nie za głośno, nie odciąga uwagi od drogi, a przy tym każe zachować czujność. To prawie, jakby ktoś siedział obok i mówił. Z kolei gdy towarzystwo, z którym się jedzie samochodem, nie jest szczególnie rozmowne lub zwyczajnie nie ma wspólnych tematów do poruszenia, to zapadają chwile niezręcznej ciszy. Wtedy właśnie muzyka puszczona z radia może taką niezręczność załagodzić. Po prostu wszyscy – i kierowca, i pasażerowie – zgodnie udają, że milczą specjalnie, zasłuchani w piosenkę lub serwis informacyjny. Zawsze też można przerwać ciszę, nawiązując do informacji, którą podano przed chwilę w radiu. Można też podyskutować o muzyce, także w eterze szukając inspiracji, od czego zacząć zagajanie.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.